The Snap Shots


Rok 2015. 9 lat temu myśleliśmy, że skończy się wtedy wyż demograficzny i będziemy musieli szukać innego zajęcia. Dziś z dumą kontynuujemy pracę jako fotoreporterzy ślubni a telefonom i mailom na kolejne terminy nie ma końca. Jesteśmy szczęśliwi, że możemy łączyć obowiązek z przyjemnością, pracę z największą pasją. Dzięki Wam możemy być po prostu sobą, podróżować, realizować pomysły, poznawać tysiące nowych ludzi a przede wszystkim podziwiać miłość.

Wiecie, że gdyby nie fotografia ślubna sami byśmy się nie pobrali? Byliśmy jednymi z tych hipisów, którym świstek łączący więzy nie był potrzebny. Gdy rozpoczęliśmy fotografowanie ślubów szybko zapomnieliśmy o biurokracji by kompletnie zakochać się w… miłości. Uwielbiamy ją kadrować, naświetlać, przerysowywać, podkreślać. Emocje, które towarzyszą temu wielkiemu dniu są silne, niezapomniane i uzależniające. My mamy to szczęście przeżywać je z Wami co tydzień. Przeżyć je jednak na własnej skórze to doświadczenie jeszcze piękniejsze. A planowanie? Największa frajda! Dlatego od gdybania przeszliśmy do działań i powiedzieliśmy sobie oficjalne TAK by przypieczętować spędzone ze sobą 10 lat. Chętnie to kiedyś powtórzymy… 🙂

Właśnie świętujemy 13. lat bycia razem, a zarazem 9 lat wspólnej pracy jako Snapy. Dzień w dzień obok siebie, bezustanne dążenie do doskonałości, ucieczka przed monotonią, zarażanie się kreatywnością. Gdy zaczynaliśmy wszyscy mówili, że to zły pomysł, że się pozabijamy, szybko znudzimy. Biuro w domu? Praca przy jednym biurku? Niemożliwe! A jednak 🙂 Kłócimy się tylko od święta, nuda nie istnieje, a przede wszystkim nadal kochamy to co robimy. I siebie też 🙂 Lubimy iść pod prąd, łamać zasady, nie patrzeć na konwenanse. Działamy tak jak podpowiada nam serce. To nas zaprowadziło do dnia dzisiejszego.

The Snap Shots to nazwa, pod którą będziemy od dziś realizować kolejne pomysły. Jesteśmy wciąż tymi samymi, zwariowanymi Snapami, trochę dzicy i wolni, z tym samym nosem do kadrów i stylem który znacie. Prawie dekada w branży spowodowała, że zapragnęliśmy powiewu świeżości. Nasze zdjęcia nieustannie ewoluują i dojrzewają wraz z nami, chcemy pracować w zgodzie z własnym poczuciem piękna.  ‘Snap Studio’ będziemy małymi krokami ścierać z wizytówek, odświeżymy stronę, facebooka i w końcu nikt nas nie pomyli z innym ‘studiem’ 🙂 Mamy nadzieję, że nasz nowy, bliższy sercu wizerunek przypadnie i Wam  do gustu. Zmiany są dobre 😉

N&M

Komentarze | Comments