FAQ


„Kim Wy, u licha, jesteście?”

img_0663

Natalia i Marcin – para w pracy i w życiu prywatnym. Od maja 2012 jesteśmy małżeństwem. Mając to doświadczenie za sobą czujemy, że jesteśmy na odpowiednim miejscu – wiemy jakie są oczekiwania i potrzeby narzeczonych oraz jak ważny jest dla nich reportaż z dnia ślubu. Dlatego w pracy dajemy z siebie wszystko, by złapać każdy interesujący moment w kadrze. Cały czas doskonalimy nasze umiejętności, techniki fotografowania i obróbki. Wierzymy, że trzeba podążać za trendami, jednak nie można się im całkowicie poddawać, bo zdjęcia ślubne muszą być piękne za 20 czy za 50 lat. Dążymy więc do ponadczasowego stylu, który dotychczas doceniło ponad 200 par. Ale koniec o pracy, czas na trochę ciekawostek z życia prywatnego 😉

„Jak to się zaczęło?”
Zaczęliśmy fotografować w 2003 roku, kiedy Nat znalazła w domu starego Zenita. Jej tata przedstawił nam podstawy, a resztę wyczytaliśmy w internecie. Zaczęło się… Z czasem poznaliśmy przyjemność jaka płynie z fotografowania ludzi, sprawiliśmy sobie pierwszy aparat cyfrowy, a później Marcin jako pierwszy wpadł na pomysł fotografowania ślubów. Rynek wtedy przepełniony był kiczem i tandetą. Ludzie zachwycali się błyszczącymi od flasha czołami i bladymi kolorami. Postanowiliśmy to zmienić i w 2007 roku powstało “Snap”, z Nat jako asystentką. Mała mieścina, w której mieszkaliśmy okazała się niestety zamknięta na to świeże podejście w związku z tym uderzyliśmy do stolicy. Postawiliśmy sobie za cel tworzyć reportaż, nie ingerując w sytuacje. Pierwsi klienci – Magda i Matthieu (pierwsza sesja narzeczeńska), Agnieszka i Przemek (sesja na żaglówkach wykonana analogowym Hasselbladem), Monika i Robert (sesja w metrze), Paulina i Piotrek (i słynne zdjęcie z podnoszeniem kanapy) to właśnie oni pomogli nam wykreować nasz styl – radosny i zwariowany, a czasem romantyczny i artystyczny. Zapytań było coraz więcej, uczyliśmy się bardzo szybko, wzbogacając się równocześnie w coraz to nowszy sprzęt.  Dziś nadal się uczymy, chętnie słuchamy sugestii, a za sobą mamy już ponad 200 wesel.

W sezonie ślubnym żyjemy w trybie 11.00-02.00, a wolne chwile poświęcamy na oglądanie filmów i seriali, rzadziej – gry na Playstation. Na przekór to Marcin rządzi kuchnią, a Nat zajmuje się organizacją pracy i obróbką zdjęć. Zimą z kolei odpoczywamy, ujarzmiamy deski snowboardowe i podróżujemy po świecie.

 

Jeśli chcecie zobaczyć, jak pracujemy – koniecznie zajrzyjcie na naszego fanpage’a do działu backstage 😉

Komentarze | Comments

  • Categories
  • FAQ

The Snap Shots

The Snap Shots

2 Comments